hip hopTede "Wyścig szczurów"

SHOW LYRIC

Czasem się spotyka
Rówieśnika
Gajer neseser firmowa bryka
Zegar tyka
Czas ludzi zmienia
Charakterystyka pokolenia
To wychylenia każdy ma wychylenia
A ja mam takie wspomnienia
Ławka chłopaki z bloków osiedle
Letni wieczór i Ty podszedłeś
I gadka
Temat twoja posadka
Zero żartów i nawijki o małolatkach
Tylko o firmowych wydatkach
Spadkach
Notowań konkurencji
Potem gładka
Przejściówka do pensji
Cztery brutto to cię kreci
Nara e momencik
Na miejscówce
Wszyscy macie tu po wizytówce

Człowiek e to wyścig szczurów
Do szklanych domów z szarych murów
Jak twój guru
To PLN ty przegrasz wyścig ten x2

Na codzień styl jak na wesele
Gant-ele
Włosy natarte żelem
Bieg za portfelem co
Portfel jest celem no
Ten kto nie jest jak ty jest nikim
Forsa woda narkotyki
Kurwy firmowe bankieciki
Parę łyków ameryki
Niejeden się tym zachłysnął niejednemu sen z oczu prysnął
Przysnął
A gdy się obudził
Były szczury nie było ludzi
I co nikt nie podał mu dłoni
Każdy szczur gonił
Za szczurem
Spadł w dół a tak szedł w gore x2

Ref. x2

E ty słyszysz mnie na bankiecie
Wiem, że ćpałeś koks w klozecie
Jesteś najlepszy na świecie
Bzdury, jesteś śmieciem
Co patrzy z góry
Nie mam fury
To czekaj człowiek
Jeszcze ci oczy wyskoczą z powiek
Ja czekam sobie czekam czekam
Jeszcze się miniemy przyrzekam
Pisze rymy
Robię bity
Gram koncerty nagrywam płyty
Pieprze twoje szczyty
Wole hity
Wiec nie pierdol mi ty
Ze jestem gorszy
Bo ty widzisz pozytyw przez pryzmat forsy dokładnie wiesz
Ty widzisz pozytyw przez pryzmat forsy
Fleszy błyski
Najdroższa whisky
Wielko budżetowe teledyski
Nie myśli o tym wszystkim TeDe
My mamy kompakt dyski CD
Kasety MC
Winyle LP
I ręce podniesione na koncercie
Ty toniesz w stercie
Papierów na biurku
Wiesz co pierdol się szczurku!

Ref. x4